czwartek, 7 sierpnia 2014

Dlaczego warto akceptować samego siebie?

Cześć wszystkim!
Dzisiejszy post będzie o… akceptacji samego siebie. Coraz częściej się o tym mówi. Chciałabym Wam przedstawić swoje zdanie na ten temat.

                                             Dlaczego nie akceptujemy siebie samych?
W telewizji, w gazetach, w Internecie-wszędzie widzimy zdjęcia pięknych, szczupłych (wręcz wychudzonych) modelek.  We wszystkich galeriach, butikach otaczają nas nienaturalnie chude manekiny z rozmiarem XXS. W sklepach przeważają małe rozmiary jak XS czy S (nie licząc sklepów dla puszystych). Panuje przekonanie, że kobieta piękna to kobieta szczupła. I jak tu nie spojrzeć na swój brzuch i nie pomyśleć „Jestem gruba, a przy okazji brzydka”. Gdy patrzymy w lustro nie dostrzegamy ładnych oczu czy kształtnych ust. Widzimy, że nos jest jakiś krzywy, policzki zbyt pucułowate, a uszy jakieś takie odstające.

                                              Jak zaakceptować samego siebie?
Każdy z nas ma wady i zalety. Zarówno zewnętrzne jak i wewnętrzne. Zamiast dostrzegać tylko to, co złe to, czego w nas nie lubimy, zacznijmy dostrzegać to, co w nas dobre. Na pewno każdy z was ma coś, z czego jest dumny. I coś, co można wyeksponować! Jeśli są do długie zgrabne nogi-częściej noś szorty bądź spódniczki. A może masz ładne białe zęby? To idealny powód by się częściej uśmiechać.  Oczywiście oprócz cech zewnętrznych liczą się też cechy wewnętrzne. One są najważniejsze. Bo co z tego, że coś ma piękne opakowanie skoro w środku jest popsute i nie warte uwagi?

                                            Dlaczego warto akceptować samego siebie?
Po pierwsze i najważniejsze-czujemy się dobrze w swoim ciele. Nie tracimy czasu na niepotrzebne zamartwianie się, swoją osobą. Poza ty, jeśli my polubimy samych siebie, inni również zaczną nas trochę inaczej postrzegać
Wiadomo, że nie wolno popadać w paranoję i nie widzieć nic poza czubkiem własnego nosa. Nikt nie lubi zapatrzonych w siebie czubków.

I to chyba na tyle dziś :) Do następnego postu.


                                  
   koszulka-H&M | szorty-projekt własny | buty-bazar 

1 komentarz :

  1. Nie powiedziałabym, że w sklepach, panuje "ruch" na XS i S tylko, szczerze, tak mam niedowagę i t ja mam trudności ze znalezieniem ubrań ;)
    Zgadzam się, najlepiej dostrzegać zalety niż wady :*

    http://powodzeniaveronica.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń